Wspaniałe powietrze

Tyson Fury będzie kibicował Joshui. "Miałem Millera siedem razy na deskach"

Tyson Fury (27-0-1, 19 KO) będzie kibicował swojemu rodakowi, Anthony'emu Joshui (22-0, 21 KO) w starciu z Jarrellem Millerem (23-0-1, 20 KO), 1 czerwca w Nowym Jorku. "Olbrzym z Wilmslow" zdradził kulisy sparingów z Amerykaninem.

W czerwcowym pojedynku 30-latek ma wyraźnego faworyta i jego zdaniem Joshua łatwo rozprawi się z "Big Baby". Fury przyznał, że w 2011 roku miał okazję sparować z Jarrellem Millerem, gdyż zaprosił go na swój obóz przygotowawczy przed jedną z walk.

- Nie będę wdawać się w szczegóły, ale zatrudniłem go na dwa tygodnie sparingów, a do domu odesłałem po pierwszym dniu. Na pierwszym sparingu miałem go siedem razy na deskach i wysłałem z powrotem do USA - powiedział były mistrz świata w rozmowie z "The Sun".

Fury niedługo zmierzy się z rewanżowym starciu z Deontayem Wilderem o pas mistrza świata federacji WBC w kategorii ciężkiej. Pogromca Władimira Kliczki w pierwszym pojedynku z "Brązowym Bombardierem", 1 grudnia 2018 roku w Los Angeles, zremisował z Amerykaninem i tytuł pozostał w rękach Wildera.

ZOBACZ WIDEO Maciej Kawulski o Mamedzie Chalidowie: może w jego sercu coś pęknie

Tyson Fury jest nadzwyczaj przychylny starciu Joshuy z Millerem. Anglik twierdzi, że to dobre zestawienie, do którego ciężko jest się przyczepić. Amerykanin w drodze do starcia z mistrzem świata federacji WBO, WBA, IBF i IBO pokonał m.in. Mariusza Wacha i Tomasza Adamka. Jarrell Miller jest niepokonany w zawodowej karierze.

Czytaj dalej
Pogłoski ws. Tuska. Reakcja PiS
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić