Przemysław Runowski zdeklasowany. Polak bez szans w starciu z brytyjską nadzieją

Wyjazd do jaskini lwa nie był dobrym pomysłem. Przemysław Runowski (17-1, 3 KO) nie miał nic do powiedzenia w walce z Joshem Kellym (9-0, 6 KO) podczas gali w londyńskiej O2 Arenie.

Na "Kosiarza" nikt nie stawiał. Polak udał się do Anglii w roli "underdoga", czyli zawodnika skazanego na klęskę. Stawiając na zwycięstwo jego przeciwnika nie można było nic zarobić, a za wygraną Przemysława Runowskiego bukmacherzy mieli płacić nawet 13-krotność sumy.

Z przewidywaniami analityków trudno było się nie zgodzić. Z takim rywalem pięściarz z pomorskiej Damnicy jeszcze się nie mierzył. Wcześniej Josh Kelly w zawodowym ringu stoczył osiem zawodowych pojedynków. Wszystkie wygrał, w tym sześć przed czasem. "Pretty Boy", nie bez przyczyny, uznawany jest w Wielkiej Brytanii za jeden z największych krajowych talentów.

Od początku walki gospodarz imponował luzem i szybkością na tle spiętego przyjezdnego. Polak był liczony już w drugiej rundzie po serii ciosów. Starał się, ale jego przeciwnik unikał ciosów. Kelly stawał się coraz szybszy, chciał wygrać przed czasem. W dziewiątej i dziesiątej rundzie doprowadził do kolejnych liczeń, ale Runowski dotrwał do ostatniego gongu.

Czytaj dalej
Nowa żona ojca jest od niej młodsza. Zachowanie na ślubie dziwiło
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić