Wspaniałe powietrze

Bokser wygrał walkę o życie, teraz pozywa Jaya-Z. Poważne oskarżenia

Daniel Franco, amerykański bokser wagi piórkowej, wygrał walkę o życie. Uważa, że wcale nie musiałby jej toczyć, gdyby nie Jay-Z i grupa Roc Nation Sports.

Daniel Franco w 2015 roku związał się kontraktem z grupą Roc Nation Sports, której szefem jest amerykański raper i biznesmen Shawn Corey, znany jako Jay-Z. Teraz bokser złożył pozew przeciwko grupie i jej szefowi. Twierdzi, że ponoszą oni odpowiedzialność za ciężkie obrażenia mózgu, których doznał Franco.

Sportowiec oskarża RNS o nierozważne planowanie jego walk w 2017 roku. Franco przypomina, że jego problemy zaczęły się w marcu, gdy z powodu grypy przez trzy tygodnie nie mógł uczestniczyć w treningach. Miał wtedy przekazać grupie, że walka musi zostać odroczona lub odwołana. Tak się jednak nie stało. Bokser uważa, że został zmuszony do wejścia na ring. Potyczkę z Christopherem Martinem Franco przegrał przez nokaut w trzeciej rundzie.

50 dni później Amerykanin stoczył kolejny bój, tym razem z Francisco Agustino Suarezem. Wygrał walkę w pierwszej rundzie (nokaut), po czym niezwłocznie rozpoczął przygotowania do kolejnego pojedynku. Ten odbył się niespełna miesiąc później. Jose Haro poważnie znokautował rywala, po czym Franco musiał walczyć o życie.

Czytaj dalej
Zimny prysznic na głowy kibiców po meczu Polaków z Belgami
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić