Znane wyniki dochodzenia FIA. Halo uratowało Charlesa Leclerca

Oficjalne dochodzenie FIA ws. wypadku z Grand Prix Belgii wykazało, że system Halo w samochodzie Charlesa Leclerca obronił go przed trafieniem przednim skrzydłem z maszyny Fernando Alonso. Być może to uratowało życie młodego Monakijczyka.

FIA zaraz po wydarzeniach z Grand Prix Belgii zebrała materiał z kamer zainstalowanych w samochodach Fernando Alonso i Charlesa Leclerca. Pracownicy federacji dokładnie zbadali też oba pojazdy, aby sprawdzić jak w trakcie feralnej kraksy, do której doszło zaraz po starcie wyścigu, zachował się system Halo.

Analiza zgromadzonych materiałów wideo i danych zajęła kilkanaście tygodni. Z ostatecznego raportu federacji, do którego dotarł "Motorsport", wynika że pałąk ochronny odegrał kluczową rolę w uratowaniu życia Leclerca.

Z dochodzenia FIA dowiadujemy się, że gdyby nie Halo, to wizjer w kasku Monakijczyka zostałby trafiony przez przednie skrzydło McLarena. 21-latek mógłby się nabawić poważnych obrażeń głowy.

Jak wykazali śledczy, siła uderzenia miała energię 58 kN. Zgodnie z wymogami federacji, Halo musi wytrzymać uderzenie o energii 125 kN. Dzięki systemowi w kokpicie nie doszło do większych uszkodzeń i łatwo można było usunąć pojazd Leclerca z toru.

Czytaj dalej
Kilka tygodni i mit padł. A teraz został strach
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić