Elektryczność przedziera się do motorsportu. To koniec wyścigów jakie znamy

Aktualnie obserwujemy wyraźny zwrot w kierunku ekologii i ochrony środowiska. Na ulicach pojawia się coraz więcej pojazdów hybrydowych i w pełni elektrycznych. Taką przyszłość czeka także motorsport, od dziesięcioleci znany z hałasu i zapachu spalin.

Świat motoryzacji idzie w kierunku pojazdów elektrycznych. To fakt, który przeraża wielu fanów sportowych motorowych. Większość kibiców nie wyobraża sobie wyścigów bez hałasu silników spalinowych i charakterystycznych zapachów benzyny czy oleju. Niektóre modele samochodów drogowych nie mają już swoich odpowiedników korbowo-tłokowych. Są państwa, które dotują nawet zakup pojazdów w pełni elektrycznych, aby przekonać społeczeństwo do przyjaznych środowisku zmian.

Ekologia od dawna ingeruje w motorsport, z roku na rok coraz mocniej. Formuła 1 przeżyła już rewolucję hybrydową, kiedy to stary typ jednostek napędowych zastąpiły nowe - turbodoładowane, ze wsparciem hybrydowym. To jednak wciąż zbyt mało, by zadowolić entuzjastów ochrony środowiska.

Z tego też powodu kolejne dyscypliny decydują się na wprowadzanie elektrycznych serii wyścigowych. Od kilku lat fani mogę oglądać wyścigi Formuły E, która działa pod skrzydłami FIA i właśnie zaczyna kolejny sezon. Obecnie FE rozwija się niezwykle szybko. Dołączają do niej coraz to nowi kierowcy i co ważniejsze, nowi producenci.

Czytaj dalej
Wspaniały gest Adamowicza. Kibice byli zaskoczeni
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić