Wspaniałe powietrze

Kierowcy F1 w poszukiwaniu adrenaliny. Gwiazdy mogą więcej

Lewis Hamilton trenujący na motocyklu, Valtteri Bottas biorący udział w Rajdzie Arktycznym. To najlepsze przykłady na to, że największe gwiazdy F1 ciągle mogą sobie pozwolić na więcej. I to mimo doświadczeń związanych z wypadkiem Roberta Kubicy.

Gdy w roku 2011 doszło do wypadku Roberta Kubicy, pojawiły się krytyczne opinie ekspertów, którzy twierdzili, że występy Polaka w rajdach były niepotrzebnym ryzykiem. Niektórzy wręcz traktowali je jako fanaberię krakowianina. Wtedy też na jaw wyszło, że kontrakt Kubicy z BMW Sauber zabraniał mu rywalizacji w imprezach rajdowych. Przeciwny temu był m. in. Peter Sauber.

Dopiero Renault pozwoliło swojej gwieździe na odstępstwo od tej zasady. Francuzom tak bardzo zależało bowiem na pozyskaniu kierowcy z Polski, że w trakcie negocjacji byli w stanie iść na ustępstwa.

Po wydarzeniach z Ronde di Andora, podawano przykłady kierowców Formuły 1, którzy nie mogą jeździć na nartach, uprawiać sportów ekstremalnych, bo zabraniają im tego podpisane umowy. Przykłady Lewisa Hamiltona czy Valtteriego Bottasa pokazują jednak, że w określonych warunkach zespół jest zakładnikiem i musi pójść swojemu zawodnikowi na ustępstwa.

Hamilton i motocykl

Czytaj dalej
"Money. To się liczy". Gościem minister inwestycji i rozwoju
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić