Łukasz Kuczera: Kłamstwa i ignorancja ws. Roberta Kubicy (komentarz)

Powrót Roberta Kubicy do F1 ma tylu zwolenników, co przeciwników. Polaków boli też to, że Orlen wsparł finansowo Williamsa. Powtarzają przy tym szereg kłamstw, wykazując się ignorancją.

Trudno znaleźć przyczynę tego zjawiska. Być może to zadanie dla psychologów, ale Robert Kubica znajduje się w ścisłej czołówce polskich sportowców, jeśli chodzi o hejt ze strony kibiców. Czy to kwestia tego, że wskutek wypadku w rajdzie samochodowym przerwał on swoją karierę w Formule 1? Nie wiem.

Czytając jednak komentarze internautów w trakcie Grand Prix Australii, włos stawał dęba na głowie. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że wiele osób zabiera głos bez fundamentalnej wiedzy, powtarzając przy tym kłamstwa. Oto najważniejsze z nich.

Kłamstwo 1: niesprawna ręka nie pozwala Kubicy na rywalizację

Argument wracający niczym bumerang. Może i Kubica nie uniesie w prawej ręce torby z zakupami ważącej 5 kg, ale to nie dyskwalifikuje go jako kierowcy F1. Wszyscy zabierający głos w tej sprawie powinni sobie otworzyć tabelkę z czasami z testów na Hungaroringu w roku 2017.

ZOBACZ WIDEO: Andrzej Borowczyk: Szanse Roberta Kubicy w zespole Williamsa? Musimy zejść na ziemię

Czytaj dalej
Nowy prezydent Ukrainy to aktor. "Poroszenko był lisem politycznym"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić