F1: McLaren też grozi odejściem. Zespół chce równorzędnej walki

Jeśli nowe przepisy nie dadzą nam szansy na równorzędną walkę, rozważymy odejście z Formuły 1 - zapowiada Zak Brown, szef McLarena. Amerykanin ma nadzieję, że Liberty Media skończy z przywilejami dla niektórych zespołów.

We wtorek w Londynie dojdzie do spotkania Grupy Strategicznej, na której Liberty Media przedstawi członkom wybranych zespołów plany, co do zmian w Formule 1 od roku 2021. Amerykańska firma chce wyrównać stawkę, aby rywalizacja w królowej motorsportu była znacznie ciekawsza. To zapowiada rewolucję w F1.

- McLaren musi spełniać dwa wymogi. Być konkurencyjnym i rywalizować na równych zasadach z innymi. Jeśli nowe przepisy nie dadzą nam szansy na równorzędną walkę, rozważymy odejście z Formuły 1. Jednak nie chcemy, aby do tego dochodziło - powiedział Zak Brown, szef McLarena.

Czytaj także: Rosną szanse na wyścig F1 w Miami

Słowa Amerykanina nie są zaskoczeniem. Po podobne groźby wcześniej sięgali m.in. szefowie Ferrari, Mercedesa i Red Bull Racing, którzy zaciekle bronią swoich przywilejów. - Ludzie mówią, że to tylko taktyka negocjacyjna. Jednak wszystko musi się zgadzać. Finanse i wyniki. Jeśli poczujemy, że nowe przepisy nie są równe dla wszystkich, będziemy musieli pomyśleć o sensie uczestniczenia w F1 - dodał Brown.

Czytaj dalej
O co może chodzić? Trump w Polsce ogłosi "coś ważnego"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić