Łukasz Kuczera: Jacques Villeneuve płynie pod prąd. Po raz kolejny (komentarz)

Jacques Villeneuve znów zabrał głos ws. Roberta Kubicy. Kanadyjczyk negatywnie ocenia powrót Polaka do F1 i to już nikogo nie dziwi. Były mistrz świata uparcie widzi jednak tylko jedną stronę medalu.

Tydzień po wydarzeniach z Grand Prix Australii, kiedy to Robert Kubica wziął udział w pierwszym wyścigu Formuły 1 po ponad ośmioletniej przerwie, postanowił przemówić Jacques Villeneuve. Kanadyjczyk jest wierny swoim poglądom i zdania nie zmienił. Nadal zapatruje się negatywnie na powrót krakowianina do królowej motorsportu.

- To fatalna wiadomość dla F1 (…). Jeśli ktoś jest niepełnosprawny i jest w stanie wrócić do rywalizacji na tym poziomie, nie brzmi to dobrze. Może wrócić, ale nie do F1, prędzej w innej klasie - powiedział mistrz świata z sezonu 1997.

Czytaj także: Mick Schumacher przetestuje samochód F1

Villeneuve powtarza ten argument do znudzenia. Wydaje się przy tym odporny na racje drugiej strony. Przecież Kubicy jeszcze przed wypadkiem zdarzało się prowadzić samochód F1 z niepełnym wykorzystaniem siły prawej ręki. Ba, zdarzają się nawet dyscypliny, w których sportowcy przystępują do zawodów niemal prosto ze szpitalnego łóżka. Wszystko za sprawą postępu w medycynie i zaawansowanych operacji.

Czytaj dalej
160 mld dolarów. ONZ pokazało dane. Uderzające
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić