F1: Renault chce się odbić od dna. "Nasz samochód jest w stanie walczyć o czołowe lokaty"

Grand Prix Australii było rozczarowujące dla Renault. Francuzi są zdeterminowani, aby podczas najbliższego wyścigu w Bahrajnie pokazać, że przedsezonowe zapowiedzi walką z czołówką nie były przesadzone.

W okresie zimowym szefowie Renault kilkukrotnie przechwalali się postępami, do jakich miało dojść w fabryce w Enstone. Wyniki z hamowni miały wskazywać na to, że nigdy wcześniej Francuzi nie rozwinęli tak mocno swojej konstrukcji w trakcie międzysezonowej przerwy.

Tymczasem Grand Prix Australii okazało się wielką porażką dla francuskiej ekipy. Wprawdzie Nico Hulkenberg dojechał do mety na siódmej pozycji, ale Daniel Ricciardo już na pierwszych metrach stracił przednie skrzydło i tak naprawdę wyeliminował się z walki o czołowe lokaty.

Czytaj także: Hiszpania opłakuje zmarłego 14-latka

- W minionych sezonach byliśmy zadowoleni, gdy kończyliśmy wyścig na siódmym miejscu. Jednak w tym roku traktujemy takie rezultaty jako rozczarowanie. Czujemy, że nasz samochód jest w stanie walczyć o czołowe lokaty. Nie byliśmy jednak w stanie tego zaprezentować w kwalifikacjach i wyścigu - ocenił Cyril Abiteboul, szef Renault.

Czytaj dalej
Nowy prezydent Ukrainy to aktor. "Poroszenko był lisem politycznym"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić