Wspaniałe powietrze

F1: Tiger Woods a Robert Kubica. Dyskusja o największy powrót w historii sportu

Tiger Woods po ponad dekadzie wygrał turniej Wielkiego Szlema. Od razu w mediach pojawiły się nagłówki, że to największy powrót w historii sportu. W tej dyskusji nie mogło zabraknąć Roberta Kubicy i jego walki o ponowną jazdę w Formule 1.

Nawet jeśli ktoś nie śledzi na bieżąco wydarzeń ze świata golfa, zna nazwisko Tigera Woodsa. Amerykanin jest jedną z legend dyscypliny. Pierwsze triumfy święcił jeszcze pod koniec XX wieku.

Tyle że w ostatnim okresie jego gwiazda przygasła. Media częściej pisały o skandalach obyczajowych z jego udziałem. Na jaw wyszedł m.in. romans z Rachel Uchite w momencie, gdy golfista był w związku z modelką Elin Nordegren. Później do utrzymywania bliskich relacji z Woodsem przyznało się też szereg innych kobiet.

Czytaj także: Ferrari może otworzyć puszkę Pandory

Doszło nawet do tego, że Amerykanin zawiesił karierę. Rozwiódł się z Nordegren i zaczął sobie układać życie na nowo. Nie przychodziło mu to najłatwiej, bo wpadł m.in. na prowadzeniu samochodu pod wpływem środków przeciwbólowych. Miał być uzależnionym od leków przeciwbólowych, sięgać po używki.

ZOBACZ WIDEO: Andrzej Borowczyk o dramatycznym wypadku Kubicy: W głowie kołatały się najgorsze myśli

Czytaj dalej
"Rządy krasnoludków". Konsternacja w studiu. Polityk PiS w akcji
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić