F1: Dmitrij Mazepin na ratunek Williamsowi. Miliarder pełen kontrowersji

F1 przyciąga bogate postaci, a do takich bez wątpienia należy Dmitrij Mazepin. Rosjanin chce uratować Williamsa. Miliarder dorobił się za zgodą Władimira Putina, a jego kariera biznesowa pełna jest kontrowersji.

Dmitrij Mazepin stara się pokazać, że pieniądze mogą wszystko. Chociaż jego syn Nikita nie posiada nawet superlicencji na jazdę w Formule 1, to rosyjski miliarder z myślą o nim próbuje nabyć już drugi zespół F1 w ciągu ledwie dwunastu miesięcy.

Majątek Mazepina liczony jest w miliardach dolarów, a takie postacie zawsze odnajdą się w F1. Zwłaszcza w sytuacji, w której mniejsze ekipy ledwo wiążą koniec z końcem. Dlatego też do niedawna Rosjanin współpracował z Force India i w ten sposób pojawił się w padoku F1.

Hindusom brakowało gotówki na bieżącą działalność, więc nie przeszkadzało im czerpanie z funduszy z mało wiarygodnego źródła. W zamian Nikita Mazepin otrzymywał możliwość jazdy w sesjach testowych i zyskiwał pierwsze doświadczenia za kierownicą samochodu F1.

ZOBACZ WIDEO: Andrzej Borowczyk: Kubica mógł wejść na szczyt. Wstępny kontrakt z Ferrari był już podpisany

Król nawozów

Obecnie majątek Mazepina liczony jest w miliardach dolarów, w zależności od źródeł jakim się przyjrzymy. Rosjaninowi nie brakuje zatem środków na nabycie zespołu F1 i jego późniejsze utrzymywanie. Jego kariera biznesowa jest mocno powiązana z Kremlem i Władimirem Putinem.

Czytaj dalej
Nowa żona ojca jest od niej młodsza. Zachowanie na ślubie dziwiło
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić