F1. Filip Kapica o bolidzie Roberta Kubicy: Nic się nie trzyma kupy

Jak się patrzy na Roberta Kubicę, to dziwi mnie, że i tak wytrzymał w dobrym nastroju do GP w Chinach. Nie ma jakiegokolwiek światełka w tunelu. Nie ma się czym pocieszać - mówi dla WP SportoweFakty Filip Kapica, komentator F1 w Eleven Sports.

Bartosz Zimkowski, WP SportoweFakty: "Nie mogę robić takich rzeczy, jak zawodnicy z przodu. Nie jestem nawet w stanie jechać tak jak George. To dziwne. Próbowałem już wszystkiego. Jednak w tym sporcie, kiedy nie masz przyczepności, to nic nie zdziałasz. Nie jesteśmy magikami" - to słowa Roberta Kubicy, który nie jest znany z tego, że na coś psioczy, marudzi, więc chyba jest naprawdę wkurzony.

Filip Kapica, komentator Formuły 1 w Eleven Sports:

To jest coś, co bym określił prawie tak, jak był kiedyś słynny, polski cytat, że polski pilot poleci nawet na drzwiach od stodoły. Tak mniej więcej teraz wygląda kariera Roberta Kubicy. Jeździ i jest w stanie znaleźć swoje limity. W Australii skończyło się tym, że uderzył lekko w ścianę na swoim okrążeniu pomiarowym. Przyjemności z tego nie ma żadnej. Ten samochód na każdym okrążeniu może zachowywać się inaczej. Jeśli masz wielką wiedzę inżynieryjną - a taką ma Robert - to dla ciebie musi to być szok. W tym samochodzie nic się nie trzyma kupy.

Czytaj dalej
Nowa żona ojca jest od niej młodsza. Zachowanie na ślubie dziwiło
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić