Wspaniałe powietrze

F1: Niki Lauda inspiracją dla Billy'ego Mongera. Austriak pomógł mu w powrocie na tor po utracie nóg

Niki Lauda udzielił mi kilku wskazówek - mówi Billy Monger. Austriak w 2017 roku stracił obie nogi w wypadku w Formule 4, ale nie zrezygnował z kariery w motorsporcie. Przyczynił się do tego właśnie Austriak, który sam przeżył fatalny wypadek w F1.

W kwietniu 2017 roku podczas wyścigu Formuły 4 na Donington Park rozegrał się dramat Billy'ego  Mongera, który wskutek zderzenia z innym samochodem uległ poważnemu wypadkowi i lekarze musieli mu amputować obie nogi powyżej kolan.

Kilka miesięcy później, gdy jeszcze nie było jasne jaka będzie dalsza przyszłość Mongera w motorsporcie, był on specjalnym gościem Lewisa Hamiltona podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii na Silverstone. W boksach Mercedesa miał okazję poznać Nikiego Laudę.

Czytaj także: Watston przed laty uratował życie Laudzie

- Było kilka miesięcy od wypadku. Tak naprawdę moja rehabilitacja była na wczesnym etapie. Chciałem wrócić do ścigania, ale nie wiedziałem czy to będzie możliwe - powiedział Monger w rozmowie z BBC.

Czytaj dalej
"To była moja udręka". Aktorka długo nie potrafiła się zaakceptować
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić