Wspaniałe powietrze

F1: Grand Prix Monako. Robert Kubica wstrząśnięty śmiercią Nikiego Laudy. "Napisał kawał historii naszego sportu"

Miałem nadzieję, że z powrotem zobaczę go w padoku F1, ale tak się niestety już nie stanie - powiedział Robert Kubica o śmierci Nikiego Laudy. Polak jest wstrząśnięty odejściem Austriaka i będzie mu go brakować.

Śmierć Nikiego Laudy zdominowała środową konferencję prasową przed Grand Prix Monako. Austriak był legendą Formuły 1. Zdobył trzy tytuły mistrzowskie, a następnie przepracował wiele lat jako konsultant w kilku zespołach. Ostatnio zajmował stanowisko dyrektora w Mercedesie.

Okazji do bliskiej współpracy z Laudą nigdy nie miał Robert Kubica, ale informacja o śmierci 70-latka wstrząsnęła Polakiem.

Czytaj także: Kubica może pokazać w Monako nieco magii

- Napisał kawał historii naszego sportu. Nie tylko jako kierowca, ale też jako osoba. Nigdy nie miałem okazji z nim pracować, ale bez wątpienia był wielką personą. Wszyscy będziemy za nim tęsknić - powiedział Kubica na konferencji prasowej.

ZOBACZ WIDEO: Sektor Gości 106. Andrzej Borowczyk o dramatycznym wypadku Kubicy: W głowie kołatały się najgorsze myśli


- Miałem nadzieję, że z powrotem zobaczę go w padoku i porozmawiamy, ale tak się niestety już nie stanie. To część naszego życia - dodał Kubica.

Czytaj dalej
Katarzyna Lubnauer gościem programu "Tłit"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić