Krzysztof Ratajski pokonał legendę. Polak zagra w II rundzie Grand Slam of Darts

Krzysztof Ratajski bardzo dobrze sobie radzi w prestiżowym turnieju Grand Slam of Darts. Polak wyszedł z grupy, pokonując m.in. legendarnego Raymonda van Barnevelda.

Turniej Grand Slam of Darts o puli nagród 450 tys. funtów rozpoczął się w sobotę. Na początek Krzysztof Ratajski zmierzył się z pięciokrotnym mistrzem świata organizacji BDO i PDC Holendrem Raymondem van Barneveldem. Polak pokonał słynnego "Barneya" 5:3. - Zwyciężyć taką legendę jak Raymond jest dla mnie niesamowitym początkiem zawodów - przyznał nasz reprezentant.

W niedzielę Ratajski spotkał się z Michaelem Smithem. Choć Polak prowadził już 3:1, to dziewiąty obecnie darter świata odwrócił losy meczu. On też wygrał ostatecznie 5:4. O awansie "Polskiego Orła" do 1/8 finału zadecydował zatem wtorkowy pojedynek z Adamem Smithem-Neale'em. Pochodzący ze Skarżyska-Kamiennej 41-latek udowodnił swoją wyższość nad Anglikiem, wygrywając pewnie 5:1.

Tym samym Ratajski zajął w grupie B drugą pozycję, za niepokonanym Smithem i w swoim debiucie w Grand Slam of Darts awansował do 1/8 finału. W czwartek jego przeciwnikiem będzie notowany na 17. miejscu w rankingu Jonny Clayton. Walijczyk niespodziewanie wygrał zmagania w grupie A, pokonując m.in. najlepszego na świecie Michaela van Gerwena. Starający się o czwarty z rzędu tytuł w imprezie Holender będzie w czwartek przeciwnikiem Smitha.
Ratajski jest obecnie 60. zawodnikiem na liście rankingowej. W tym roku dwukrotnie wygrał imprezy rangi Players Championship. Niewiele brakowało, a w tegorocznym Grand Slam of Darts zagrałoby dwóch Polaków. Bliski wywalczenia kwalifikacji był 110. na światowej liście Tytus Kanik, lecz w decydującym meczu przegrał z Anglikiem Joe'em Murnanem 4:5.

Czytaj dalej
"Money. To się liczy". Wzrastają opłaty za użytkowanie wieczyste
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić