Wspaniałe powietrze

Koledzy z wojska nie zapominają. Uczestnik misji w Iraku i Afganistanie potrzebuje pomocy

Mariusz Tkaczyk przez 11 lat służył w wojsku. Po wypadku jest sparaliżowany i przysługuje mu tylko zasiłek pielęgnacyjny. W pomoc zaangażowali się jego koledzy z wojska. Chcą pomóc mu poprzez bieg w Łodzi czy spływ kajakiem Wisłą.

- Nie zostałem ranny na wojnie, chociaż jestem żołnierzem. Prawie zginąłem na drodze, ale to nie byłaby bohaterska śmierć. Jednak jestem tu, żyję i walczę, bo choć już nigdy nie będzie jak kiedyś, znam wartość życia i wiem, że jest niezwykle cenne - powiedział Mariusz Tkaczyk, były żołnierz, uczestnik misji pokojowych w Iraku i Afganistanie. Kiedyś to on niósł pomoc potrzebującym. Teraz jemu niezbędne jest wsparcie.

Zawsze chciał zostać żołnierzem

Znajomi Michała Tkaczyka powtarzają, że zawsze chciał zostać żołnierzem. Robił wszystko, by dostać się do wojska. Przez lata ciężko trenował, dbał o swoją formę. "Tasior", bo tak o nim mówią jego przyjaciele, marzenie spełnił w 2002 roku. Służył w 25. Brygadzie Kawalerii Powietrznej w Tomaszowie Mazowieckim. Wojskowym był przez jedenaście lat.

Trzykrotnie brał udział w misjach pokojowych w Iraku i Afganistanie. Tam z dumą służył dla kraju. Pomagał miejscowym, którzy najbardziej potrzebowali wsparcia i uciekali przed wojennymi działaniami. W 2013 roku, po jedenastu latach, skończył służbę. Oddał się swojej pasji, jaką były motocykle.

Czytaj dalej
Wyleczyła kompleksy. Pomogła jej kontrowersyjna rola
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić