Wspaniałe powietrze

Szokujące słowa Lance'a Armostronga. Nie zmieniłby niczego w sprawie dopingu

Przez lata Lance Armstrong był dla wielu wzorem. Gdy okazało się, że wszystkie swoje triumfy w Tour de France zawdzięczał zakazanym substancjom, stracił szacunek fanów. Teraz przyznaje, że w sprawie stosowania dopingu niczego by nie zmienił.

W latach 1999-2005 Lance Armstrong triumfował w Tour de France. Był legendą kolarstwa, gwiazdą światowego sportu i nadzieją dla chorych na raka. Amerykanin sam zmagał się z nowotworem, ale pokonał chorobę i zaczął odnosić wielkie kolarskie triumfy. Później okazało się, że za jego dobrą jazdą we francuskim tourze stały substancje dopingujące. W 2012 roku Armstronga dożywotnio zdyskwalifikowano i pozbawiono wszystkich triumfów.

Amerykanin w rozmowie z "NBC Sports" zszokował swoimi słowami na temat dopingu. Traktował stosowanie zakazanych środków jako coś normalnego, co może dać mu wygraną. Przyznał, że po latach niczego nie zmieniłby. - Zrobiliśmy to, co musieliśmy zrobić, aby wygrać. To nie było legalne, ale nie zmieniłbym niczego. Bez względu na to, czy straciłem mnóstwo pieniędzy i że z bohaterem stałem się zerem - powiedział Armstrong.

- To był błąd, który doprowadził do wielu innych błędów i największego krachu w historii sportu. Wiele się nauczyłem. Nie zmieniłbym jednak sposobu działania. Nie chcę się usprawiedliwiać, że wszyscy to robili - dodał Armstrong, który tłumaczył, że doping pozwolił mu liczyć się w walce o czołowe lokaty, a gdyby go nie brał, byłby z góry skazany na niepowodzenie.

Czytaj dalej
Wyleczyła kompleksy. Pomogła jej kontrowersyjna rola
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić