BCL: Anwil o włos od wygranej w Avellino, niewykorzystana szansa mistrzów Polski

Sidigas Avellino pozostaje niepokonanym zespołem w rozgrywkach Basketball Champions League. Anwil Włocławek zagrał wielki mecz i miał swoją szansę na triumf, ale ostatecznie musiał pogodzić się z porażką 102:105 po dogrywce.

Bardzo dobry występ nie wystarczył. Mistrzowie Polski zepsuli ostatnie sekundy czwartej kwarty i sami musieli doprowadzić do dogrywki. W niej gospodarze mieli Matta Costello.

Na koncie tego zawodnika ostatecznie znalazło się 18 punktów (8/10 z gry) i 11 zbiórek, a jego Sidigas po szalonym pojedynku mógł cieszyć się z trzeciej kolejnej wygranej na starcie Basketball Champions League.

Mistrzowie Polski do kraju wrócą na tarczy i szkoda, bo wygrana była na wyciągnięcie ręki. Anwil na 16 sekund przed końcem prowadził 92:91 i miał piłkę, jednak popełnił prostą stratę (błąd 5 sekund). Potem podopieczni Igora Milicicia nie popisali się w defensywie, gdzie nie zastawili Demetrisa Nicholsa, a ten wykończył akcję efektowną dobitką z faulem.

Rottweilery miały 6 sekund - Kamil Łączyński rzucił pod kosz do Walerija Lichodieja, a ten doprowadził do dogrywki. W niej kluczową rolę odegrał wspomniany Costello. Ten w dodatkowych pięciu minutach zdobył 6 "oczek", walnie przyczyniając się do sukcesu swojej drużyny.

Czytaj dalej
Sędziowie zabrali Stochowi podium? Małysz odpowiada wprost
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić