NBA: Joel Embiid sfrustrowany swoją grą

Od momentu przejścia do Philadelphia 76ers Jimmy'ego Butlera, Joel Embiid znalazł się delikatnie w cieniu z powodu zmiany swojej roli. Sam zainteresowany nie jest tym zadowolony.

Dodanie do składu Jimmy'ego Butlera przez Philadelphia 76ers, jak na razie pokazuje, że szefowie Szóstek postąpili słusznie. 29-letni skrzydłowy jak dotychczas wystąpił w dwunastu spotkaniach, z czego jego nowa drużyna wygrała dziewięć. Dzięki temu ekipa z Pensylwanii wspięła się już na 2. lokatę w Konferencji Wschodniej, a jej ogólny bilans to 18-9. Nie wszyscy są jednak zadowoleni z ostatnich meczów.

Lekko sfrustrowany zaczyna być powoli Joel Embiid. Wszystkiemu winne trzy ostatnie pojedynki w wykonaniu Kameruńczyka. Wprawdzie notował on w każdym z nich double-double z punktów i zbiórek, ale swoją grą nie zachwycał tak, jak wcześniej. Zdobywał średnio po 13,6 pkt. przy słabej skuteczności rzutów z gry, która wyniosła zaledwie 33 procent. Jak sam twierdzi, nie jest to jednak bezpośrednio wina Butlera, a po prostu tego, że nieco zmieniła się jego rola na pakiecie.

- Jestem w doskonałej formie fizycznej, ale niestety nie gram dobrze - wyznał "JoJo". - Ostatnio nie byłem sobą. Zmieniły się moje zadania na boisku. Mam nieco bardziej rozciągać grę na dystansie, jako tzw. stretch five, ale nie wychodzi to najlepiej, bo rzucam za trzy z 29-procentową skutecznością. Co prawda lubię wychodzić na obwód, ale nie jest to typowo mój styl gry - podkreślił Embiid.

Czytaj dalej
Polak cudem przeżył wojnę na wakacjach. "Kule latały nam nad głowami"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić