Akademiczki zrobiły swoje w EuroCup, teraz czas na zwycięstwo z toruńską Energą

W czwartek, w rozgrywkach EuroCup Women, gorzowski InvestInTheWest pokonał Sodertalje 113:57 i przypieczętował triumf w grupie A. Wysoka wygrana dała awans do drugiej rundy rozgrywek. W EBLK zespół chce obronić własną halę i pokonać Energę Toruń.

Czwartkowe spotkanie miało zdecydować o tym, od której rundy rozpoczną dalszą część rozgrywek EuroCup Women gorzowianki. Wysokie zwycięstwo nad młodymi Szwedkami zapewniało im piątą pozycję w rankingu. To oznaczało, że pierwsze terminy w nowym roku (3 i 10 stycznia) InvestInTheWest Enea Gorzów Wielkopolski będzie miał wolne i będzie oczekiwał na rywala.

- Czasami nie ma potrzeby aż tak wysoko wygrywać, ale tym razem walczyliśmy o małe punkty i rozstawienie w rankingu. Graliśmy o piąte miejsce. Dlatego jest taki wynik i taka agresywna gra od początku do końca. Dziewczyny zagrały wszystko, co było trzeba - mówił po spotkaniu Dariusz Maciejewski, trener gorzowianek. - Graliśmy o to, żeby mieć dłuższą przerwę, żeby dziewczyny mogły zostać dłużej w domach - dodał.

Kapitan akademiczek także liczyła na to wysokie zwycięstwo. - Trochę wysiłku nas kosztował ten mecz. Zespół rywalek przyjechał niekompletny. Wiedziałyśmy, że nie będzie to spotkanie na najwyższym poziomie, ale wiedziałyśmy też, że musimy wygrać jak największą ilością punktów, żeby od razu po świętach nie grać meczu. Miałyśmy to w głowach, stąd też takie duże rozmiary zwycięstwa - mówiła Katarzyna Dźwigalska.

Czytaj dalej
Polak cudem przeżył wojnę na wakacjach. "Kule latały nam nad głowami"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić