Janusz Jasiński: Europa nam mocno odjechała. Brakuje nam dużych pieniędzy

Sytuacja klubu jest stabilna, ale część grzechów z przeszłości atakuje teraźniejszość i przez to destabilizuje trochę sytuację. Zachwianie płynności finansowej powoduje, że gracze muszą cierpieć - mówi Janusz Jasiński, właściciel Stelmetu Enei BC.

Karol Wasiek, WP SportoweFakty: Czy z perspektywy czasu decyzja o przystąpieniu do rozgrywek VTB była słuszna? Warto było?

Janusz Jasiński,

właściciel Stelmetu Enei BC:

To złożone pytanie, na które trzeba spojrzeć z kilku perspektyw. Pod względem sportowym - liga VTB jest jedną z najmocniejszych w całej Europie. Fachowcy mówią, że to jest druga liga na Starym Kontynencie, która wyprzedza nawet ligę turecką. Więc to na pewno jest ogromny atut, że możemy występować w tak renomowanej lidze. To są najtrudniejsze rozgrywki, w których występujemy od czasów Euroligi.

Problemy jednak są i tego nie ukrywamy. Najtrudniejsze są dalekie wyjazdy i umiejętne zorganizowanie przelotów. Żeby dotrzeć do większości miast i jeszcze przeprowadzić tam przedmeczowy trening, to musimy wylecieć z Polski dwa dni przed rozpoczęciem spotkania. I przez to niestety "zarywamy" jedną noc, co odbija się na naszej grze.

Jakie płyną korzyści finansowe z tego, że gracie w tych rozgrywkach?

Czytaj dalej
Nowy prezydent Ukrainy to aktor. "Poroszenko był lisem politycznym"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić