EBL: GTK uciekło spod topora, potężny cios dla Trefla

Zdeterminowany Trefl Sopot prowadził w Gliwicach z GTK różnicą nawet 16 punktów, ale to gospodarze ostatecznie mogli cieszyć się z triumfu 77:75. Dla ekipy Pawła Turkiewicza wygrana oznacza niemal pewne utrzymanie w Energa Basket Lidze.

W drugiej kwarcie Trefl prowadził nawet 34:18. Jeszcze w trzeciej przewaga sopocian wynosiła 14 "oczek", ale gliwiczanie w końcu zaskoczyli w defensywie i rzuciła się w szczęśliwą dla siebie pogoń.

Finałowa minuta trwała długo - na 7 sekund przed końcem Kacper Radwański wykorzystał jeden rzut wolny i goście mieli szansę na dogrywkę, a może i na zwycięstwo. Akcję "wziął na siebie" Łukasz Kolenda, ale dobrze broniony rzucał z bardzo trudnej pozycji, a piłka nie znalazła drogi do kosza.

Zobacz także. VTB: Stelmet dostał lanie w Niżnym Nowogrodzie. Dragicević pokarał były klub

Więcej szczegółów wkrótce.

Czytaj dalej
Miłość w kobiecym więzieniu. "Z potrzeby bliskości wchodzą w związki"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić