GTK w końcu z defensywą. Paweł Turkiewicz: Okazuje się, że jak się chce, to można

W Gliwicach w końcu odetchnęli. GTK pokonało Trefl Sopot 77:75 i przerwało serię pięciu kolejnych porażek. - W końcu szczęście uśmiechnęło się do nas - mówi szkoleniowiec śląskiego zespołu Paweł Turkiewicz.

Pojedynek GTK z Treflem Sopot miał kolosalne znaczenie dla obu zespołów. Gliwiczanie długo byli spokojni ligowego bytu, ale w ostatnim czasie zrobiło się trochę duszno w dolnej części tabeli Energa Basket Ligi.

Podopieczni Pawła Turkiewicza przegrali pięć meczów z rzędu i grupa pościgowa zbliżyła się na 1-2 zwycięstwa. - To bardzo ważny triumf dla nas, taki na przełamanie po serii porażek - komentuje szkoleniowiec GTK. Wygrana nad Treflem niemal w stu procentach zapewnia gliwiczanom utrzymanie.

Pojedynek ze zdeterminowanym Treflem długo nie układał się jednak po myśli gliwiczan. - Dobrze zaczęliśmy, ale później daliśmy się gościom rozkręcić i to oni cały czas kontrolowali mecz. W trzeciej kwarcie doszliśmy, ale ponownie daliśmy im zdobyć łatwe punkty - komentuje Turkiewicz.

ZOBACZ WIDEO "Podsumowanie tygodnia". Skrajne oceny występów Piotra Zielińskiego. "Wymagamy od niego więcej"

Jeszcze w połowie czwartej kwarty GTK przegrywało 62:70. - Było widać dużą determinację nawet pomimo gdzieś tam naszego słabszego meczu - kontynuuje trener, który w końcu był zadowolony z defensywy, jaką zaprezentowali jego podopieczni.

Czytaj dalej
Gwałt na nieletniej pacjentce. "Doszło do sytuacji niekontrolowanej”
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić