MKS nie odpuszcza walki o play-off. Deng Deng już pomógł w realizacji tego celu

Deng Deng pojawił się w Dąbrowie Górniczej w niedzielę, a już w poniedziałek pomógł MKS-owi ograć Spójnię Stargard 86:80. - Wszedł do zespołu z otwartą głową chce się sprawdzić i pomóc drużynie - mówi trener Jacek Winnicki.

Deng Deng swoje wejście do MKS-u Dąbrowa Górnicza może zapisać jak najbardziej po stronie udanych. Jego nowy klub wygrał niezwykle istotny dla siebie mecz, a on sam dołożył do tego wyniku bardzo dużą cegiełkę.

- Mówimy o występie człowieka, który przyleciał w niedzielę o 8 rano z Australii, a mecz dla niego odbywał się tak naprawdę o 6 rano. Mimo tego wszystkiego było widać zaangażowanie zawodnika, który przyjechał tutaj po to, żeby się pokazać i walczyć - komplementuje swojego nowego podopiecznego Jacek Winnicki.

Deng rozpoczął mecz na ławce, a gdy tylko pojawił się na parkiecie przywitał się z dąbrowską publicznością efektownym wsadem. Był aktywny, pokazał swoją wszechstronność. - Gość chce grać, a nie siedzieć w domu przed  telewizorem i czekać na nowy sezon - dodaje szkoleniowiec.

- Miał z nami jeden trening plus "rzutówkę" w dniu meczu. Wchodzi w drużynę i notuje 8 punktów, 5 zbiórek i wskaźnik +/- ma na plus 11. Same te rzeczy dobrze o nim świadczą. Najważniejsze, że wszedł do zespołu z otwartą głową, chce się sprawdzić i pomóc drużynie - kontynuuje Winnicki. Wskaźnik +/- Deng miał drugi w drużynie. Lepszy był tylko Cleveland Melvin (+12). MKS wygrał ze Spójnią Stargard 86:80 pozostając w walce o play-off Energa Basket Ligi.

Czytaj dalej
Polak cudem przeżył wojnę na wakacjach. "Kule latały nam nad głowami"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić