Szewczyk i Ignerski znów w jednym zespole. "Rzutu nigdy nie stracisz"

To klasowy zawodnik. To jeden z tych Polaków, który wyjechał za granicę i zrobił wielką karierę - tak o Michale Ignerskim mówi Szymon Szewczyk, który tym samym stracił miano "najstarszego" gracza Anwilu. Obaj po wielu latach znów zagrają ze sobą.

- Wiesz, że na kadrze byliśmy w jednym pokoju - pyta Szymon Szewczyk, który po chwili dodaje: tylko, że to było z dziesięć lat temu. Ale ten czas leci! - łapie się za głowę i w swoim stylu szeroko się uśmiecha.

Szewczyk i Michał Ignerski grali ze sobą w reprezentacji podczas ME w 2009 roku, które były organizowane w Polsce. Choć Biało-Czerwoni w wielkim stylu pokonali Litwę, to nie udało im się zakwalifikować do fazy finałowej.
Szewczyk, który właśnie stracił miano "najstarszego" Anwilu, z wielkim szacunkiem wypowiada się o Ignerskim. - Michał? Klasa sama w sobie. To jeden z najlepszych polskich koszykarzy w ostatnich kilkunastu latach. Grał w wielu uznanych klubach zagranicznych. To jeden z tych Polaków, który wyjechał za granicę i zrobił wielką karierę - przyznaje.

Nowy koszykarz Anwilu będzie występował z numerem "21" na plecach. Z tym numerem do tej pory występował 16-letni Oliwier Bednarek.

Czytaj dalej
Nowy prezydent Ukrainy to aktor. "Poroszenko był lisem politycznym"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić