Polpharma Starogard Gdański niczym Robin Hood. Farmaceuci znów zabrali zwycięstwo tuzom EBL

Biednym oddają punkty, bogatym zabierają. Polpharma Starogard Gdański zaskakuje na finiszu sezonu zasadniczego Energa Basket Ligi. W środę Farmaceuci sensacyjnie pokonali Anwil Włocławek 95:92 po bardzo interesującym widowisku.

Prawdziwy rollercoaster nastrojów przeżywają w ostatnich tygodniach kibice ze Starogardu Gdańskiego. Po bardzo słabych meczach przeciwko Treflowi Sopot czy Spójni Stargard Szczeciński, czyli ekipom walczącym o utrzymanie w PLK, większość fanów pogodziła się już z tym, że Farmaceutów zabraknie w fazie play-off. Tymczasem podopieczni Artura Gronka nagle zaczęli sensacyjnie ogrywać ligowe tuzy. Najpierw pokonali Polski Cukier Toruń, a teraz Anwil Włocławek. Na Kociewie wróciło więc trochę radości, jednak sytuacja Polpharmy w tabeli praktycznie się nie zmieniła, gdyż w dalszym ciągu ma ona tylko iluzoryczne szansę na czołową ósemkę.

W środowy wieczór w hali im. Andrzeja Grubby przez 35 minut wydawało się, że to mistrz Polski kontroluje losy spotkania, utrzymując przewagę w granicach 8-10 punktów i pewnie zmierza po triumf na trudnym terenie, jakim jest zawsze Starogard Gdański. Gospodarze jednak nie odpuszczali i wierzyli do końca, że to oni oni opuszczą parkiet ze zwycięstwem i tak też się właśnie stało. Dzięki serii 15:3 w ostatnich 5 minutach Polpharma pokonała Anwil Włocławek 95:92, a wśród kibiców zapanował szał radości. Dumny z występu swoich podopiecznych był trener Artur Gronek, który podkreślał, że jego zawodnicy nie przestraszyli się faworyzowanego rywala.

Czytaj dalej
Premiera programu #Newsroom. Zobacz cały odcinek
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić