Wspaniałe powietrze

Bardzo zespołowa gra dała HydroTruckowi wygraną z Polpharmą. "Byłem pełen obaw przed tym meczem"

W przedświątecznym meczu Energa Basket Ligi HydroTruck Radom pokonał Polpharmę Starogard Gdański 88:81. Po jego zakończeniu Robert Witka zwracał uwagę na zespołową grę, która dała jego drużynie zwycięstwo z wyżej notowanym rywalem.

W sobotnie popołudnie HydroTruck Radom sprawił swoim kibicom wielkanocny prezent, pokonując w Hali MOSiR-u w Radomiu wyżej notowaną Polpharmę Starogard Gdański 88:81. Do tego meczu przystąpił po środowym, pechowo przegranym spotkaniu w Gliwicach z tamtejszym GTK (78:80). - Przede wszystkim byłem pełen obaw przed tym meczem, bo rozgrywamy dwa, nawet trzy spotkania w tygodniu, w ciągu kilku dni, i nie wyglądamy dobrze jako zespół. Szczególnie starsi zawodnicy nie regenerują się tak, jak wcześniej mogli - przyznał Robert Witka na konferencji prasowej po starciu z Kociewskimi Diabłami.

- Po ostatnim meczu, w którym wyglądaliśmy bardzo źle pod tym względem, w ogóle odpuściliśmy treningi, były jedynie krótkie meetingi, rozciąganie, więc cieszę się, że zespół dobrze zareagował. Odpoczęliśmy, byliśmy gotowi - kontynuował trener HydroTrucku.

- Bardzo dobra koszykówka, zespołowa, dużo asyst. Co prawda przegrana zbiórka, ale wynikało to z tego, że byliśmy cały czas w ruchu w obronie, musieliśmy pomagać do małych graczy i byliśmy spóźnieni, coś za coś - zaznaczył szkoleniowiec. Jego podopieczni zgarnęli z tablic 10 piłek mniej od przeciwników (27:37 w tym elemencie), lecz zanotowali 23 podania otwierające drogę do kosza, przy 16 takich zagraniach Polpharmy.

Czytaj dalej
"Rządy krasnoludków". Konsternacja w studiu. Polityk PiS w akcji
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić