Damian Kulig: Sędziowie pozwalają na znacznie więcej. I dobrze, bo liga jest ciekawsza i atrakcyjniejsza

Jak wyjeżdżałem z Polski, to o mistrzostwo biły się tylko dwie drużyny. Teraz jest ich aż pięć. Uważam, że liga stała się ciekawsza i atrakcyjniejsza dla widzów - mówi Damian Kulig. Z naszych informacji wynika, że możliwy jest jego powrót do kadry.

Karol Wasiek, WP SportoweFakty: Pierwsza połowa meczu z Arką Gdynia była świetna w waszym wykonaniu. W pewnym momencie prowadziliście nawet różnicą 15 punktów, ale co stało się w drugiej, którą przegraliście aż 29:54?

Damian Kulig, koszykarz Polskiego Cukru Toruń:

Tym zaskoczyli?

Nie. Byliśmy na to przygotowani, oglądaliśmy ich poprzednie występy i wiedzieliśmy, że taki jest ich styl. Myślę, że mimo wszystko to my nieco zawiedliśmy, bo w pierwszej połowie pokazaliśmy, że możemy z nimi grać i rywalizować. W koszykówce trzeba być jednak skoncentrowanym przez całe 40 minut, a nie tylko przez 20. Tego zabrakło. Szkoda, że nie udało się wygrać z Arką, ale gramy dalej, nie zwieszamy głów. Mamy przed sobą mecz z Kingiem Szczecin.

Stawka wysoka: drugie miejsce przed fazą play-off i przewaga parkietu w półfinale.

Nie wybiegamy tak daleko. Skupiamy się na tym, co tu i teraz. Nie myślimy na razie o tym, co będzie w ćwierćfinale, półfinale czy finale. Mamy kilka dni do meczu z Kingiem i chcemy się do niego jak najlepiej przygotować i wrócić do tej gry, którą prezentowaliśmy w starciu ze Stalą czy w pierwszej połowie z Arką.

Czytaj dalej
Nowa żona ojca jest od niej młodsza. Zachowanie na ślubie dziwiło
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić