EBL. Dejan Mihevc: Czy jestem zaskoczony wynikiem 3:0? Nie

Czy 3:0 to zaskoczenie? Teraz mogę powiedzieć: nie - stwierdza Dejan Mihevc, trener Polskiego Cukru Toruń, po ograniu Stelmetu Enei BC Zielona Góra w półfinale Energa Basket Ligi.

Po dwóch zwycięstwach Polskiego Cukru Toruń we własnej hali, Stelmet Enea BC Zielona Góra na swoim terenie chciał wyrównać półfinałową serię. Misja zakończyła się niepowodzeniem, bo już w trzecim spotkaniu zwycięzcy ponownie okazali się torunianie, którzy wygrali w hali CRS 86:81.

- Nieważne, co teraz powiem. Najważniejsze, że wygraliśmy i za to gratuluję moim zawodnikom. To był dobry, twardy mecz, stojący na wysokim poziomie. Myślę, że przez większość czasu go kontrolowaliśmy. Mogliśmy zamknąć go już w trzeciej kwarcie, ale spudłowaliśmy otwarte rzuty - stwierdza Dejan Mihevc.

Przed startem serii, mimo wszystko, trudno było spodziewać się tak jednostronnej rywalizacji. Tymczasem Polski Cukier Toruń wygrał półfinał 3:0, gładko awansując do finału Energa Basket Ligi.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa": Piast jak nikt inny zasłużył na tytuł. "Po prostu cały sezon dobrze grali w piłkę"

- Czy 3:0 to dla mnie zaskoczenie? Teraz mogę powiedzieć: nie. Przed serią nie mówiłem, kto jest lepszym, a kto gorszym zespołem, skupialiśmy się po prostu na każdym kolejnym spotkaniu. Nie kalkulowaliśmy, po prostu myśleliśmy o każdym kolejnym zwycięstwie - podkreśla Dejan Mihevc.

Czytaj dalej
Himalaista zdradził kulisy szalonego wyczynu Bargiela
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić