Wspaniałe powietrze

EBL. Arka - Anwil. Michał Ignerski: Jesteśmy zmobilizowani. Złość sportowa aż kipi w nas

Jesteśmy zmobilizowani. Seria jeszcze się nie skończyła. Złość sportowa aż kipi w nas. Chcemy wrócić jeszcze do Gdyni. Znamy swoją wartość. Wiemy, że niewiele nam brakuje do pokonania Arki - mówi Michał Ignerski, koszykarz Anwilu Włocławek.

Karol Wasiek, WP SportoweFakty: Brak skuteczności był głównym problemem Anwilu Włocławek w drugim meczu półfinałowym z Arką Gdynia? (65:78 - tylko 29-procentowa skuteczność z gry - przy. red.)

Michał Ignerski,

koszykarz Anwilu Włocławek:

I tak, i nie. Na pewno mieliśmy duże problemy ze skutecznością, mimo że wypracowaliśmy wiele dogodnych pozycji. Myślę, że trochę to nas sfrustrowało i z każdą kolejną minutą zaczęliśmy grać coraz bardziej indywidualnie, do tego pojawiły się błędy w obronie. Graliśmy w niej świetnie przez większość meczu, ale te kilka błędów wiele nas kosztowały, bo Arka świetnie to wykorzystała i im te rzuty wpadły.

Jak wytłumaczyć te problemy ze skutecznością?

Tego się nie tłumaczy. W jednym meczu wpada, w drugim nie, bo taka jest koszykówka. Najgorzej, jak nie wpada większości zawodnikom. Czasem jest to taktyka, czasem zmęczeniem a innym razem koncentracja. Powinniśmy grać jeszcze bardziej zespołowo, częściej szukać siebie na otwartych pozycjach i myślę że w następnym meczu tak będzie.

Czytaj dalej
Wyleczyła kompleksy. Pomogła jej kontrowersyjna rola
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić