Wspaniałe powietrze

Miał być awans, wyszła klapa. FutureNet Śląsk Wrocław zawiódł na całej linii

FutureNet Śląsk był zdecydowanym faworytem do awansu do Energa Basket Ligi. Podopieczni Radosława Hyżego zagrali jednak bardzo źle w finale. We Wrocławiu nadejdzie czas dużych zmian.

- Mam jasny cel przed sobą - awans do ekstraklasy. Nie przyjmuję do wiadomości innego scenariusza. Śląsk ma bardzo silny zespół. Jesteśmy w stanie wygrać rozgrywki - mówił nam na przełomie roku Aleksander Dziewa.

Walec miażdżył rywali

Przebieg sezonu zasadniczego wskazywał na to, że ten cel uda się zrealizować. FutureNet Śląsk Wrocław był zdecydowanie najlepszą drużyną w I lidze, grał z wielkim polotem i zaangażowaniem. Pierwszy mecz WKS przegrał dopiero w ósmej kolejce. Schody zaczęły się jednak w 2019 roku, w którym Śląsk niespodziewanie doznał kilku porażek. Podopieczni Radosława Hyżego i tak uplasowali się na pierwszym miejscu, dzięki czemu mieli autostradę do samego finału.

We Wrocławiu nie brakowało niczego. Pod względem organizacyjnym drużyna wygląda jak zespół z ekstraklasy. Bogaty sponsor, przelewy wysyłane na czas, media społecznościowe prężnie opisujące sytuację w klubie. Nawet treningi wielokrotnie ustalane były pod Aleksandra Dziewę, który grę w koszykówkę łączył ze studiami.

Czytaj dalej
Wyleczyła kompleksy. Pomogła jej kontrowersyjna rola
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić