Wspaniałe powietrze

EBL. Wielki powrót Anwilu Włocławek. Igor Milicić: Zespół świetnie zareagował

To może być powrót na wagę czegoś wielkiego, nawet mistrzostwa Polski. Anwil Włocławek odrobił 13 punktów straty w meczu z Arką Gdynia (90:85) i doprowadził do piątego spotkania w serii półfinałowej. Igor Milicić wychwala swój zespół.

- Moi zawodnicy wiedzą, że mogą ograć Arkę i to nawet w ekstremalnych warunkach, bo o takich należy mówić w tym meczu. Przegrywaliśmy przecież już różnicą 13 punktów w trzeciej kwarcie - mówi Igor Milicić, trener Anwilu Włocławek.

Czwartkowy mecz był prawdziwym rollercoasterem. Arka Gdynia na początku trzeciej kwarty po rzucie genialnego w tym dniu Jamesa Florence'a (38 punktów) prowadziła różnicą już 13 oczek i wydawało się, że dowiezie tę przewagę do samego końca.

Gdynianie jednak kompletnie stanęli, nie trafiali swoich rzutów, a do ataku ruszył Anwil, który w ciągu niecałych pięciu minut zredukował wszystkie straty. Włocławianie zanotowali serię 13:0 - świetnie w tym okresie grali Aaron Broussard (w całym meczu - 20 pkt) i Michał Ignerski (10 pkt).

ZOBACZ WIDEO KSW 49. Akop Szostak załamany po porażce. "Nie wiem co dalej z moją karierą"

Później mistrzom Polski udało się nawet zbudować 10-punktową przewagę, ale Arka nie zwiesiła głów i zdołała wrócić do meczu (84:83). O wygranej decydowały ostatnie akcje. W nich więcej spokoju i zimnej głowy zachowali włocławianie, którzy triumfowali 90:85.

Czytaj dalej
Wyleczyła kompleksy. Pomogła jej kontrowersyjna rola
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić