Wspaniałe powietrze

NBA. Toronto Raptors wyeliminowali Milwaukee Bucks 4-2. Drużyna z Kanady pierwszy raz zagra w finale NBA!

Spełniły się marzenia Toronto Raptors, klub z Kanady pierwszy raz w historii zagra w finale NBA! Kawhi Leonard poprowadził drużynę do czwartego w serii zwycięstwa nad Milwaukee Bucks, tym razem 100:94.

Co za scenariusz w finale Wschodu! Milwaukee Bucks rozpoczęli od prowadzenia 2-0, ale cztery następne spotkania zwyciężyli Toronto Raptors i w ten sposób pierwszy raz w historii drużyna z Kanady awansowała do finału NBA. Szósty mecz serii trzymał w napięciu do końca, wystarczy przytoczyć, że rywale "Dinozaurów" mieli w nim nawet 15 punktów zaliczki. Ale Giannis Antetokounmpo i jego koledzy nie wytrzymali intensywności.

Goście rozpoczęli z impetem, bo po 12 minutach mieli 31:18. Pierwsza kwarta była świetna w ich wykonaniu, ale trzy następne padały łupem podopiecznych Nicka Nurse'a. Kluczowa okazała się ta ostatnia, kiedy Raptors w całości odrobili straty. Serge Ibaka doprowadził do stanu 78:78, a następnie po trafieniu Pascala Siakama Kanadyjczycy prowadzili pierwszy raz (80:78) od stanu 6:3.

Końcówka musiała być ciekawa i w istocie tak właśnie było. Kyle Lowry w pewnym momencie przechwycił piłkę, podał do Kawhiego Leonarda, a ten niesamowitym wsadem nad Antetokounmpo dał Toronto osiem punktów zaliczki (87:79) niespełna siedem minut przed końcem. Kibice w hali i ci przed obiektem oszaleli z radości. - Ten budynek eksplodował po tym wsadzie - mówił później w wywiadzie Leonard. Był to ostatni akt niesamowitego fragmentu Kanadyjczyków, którzy na przełomie trzeciej i czwartej kwarty zanotowali serię 26-3.

Czytaj dalej
Wyleczyła kompleksy. Pomogła jej kontrowersyjna rola
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić