Robert Skolimowski: Anita Włodarczyk zawiodła kibiców. Chciałem przemówić jej do rozumu

Bycie mistrzynią nie oznacza, że jest się pępkiem świata - mówi o Anicie Włodarczyk Robert Skolimowski. - Kiedy ktoś chce naśladować wielkich, to musi też pamiętać, że oni zawsze wychodzili z założenia: "Im większy mistrz, tym skromniejszy".

- Kiedy zdecydowałam nie wystartować w Cetniewie, rozpoczęła się na mnie nagonka w mediach (...) Dużą rolę w mojej decyzji odegrał pan Robert Skolimowski, tata Kamili. Źle się o mnie wyrażał, nie tylko w mediach. Uznałam, że nie przyjadę na memoriał, a kiedy to ogłosiłam, dostałam od pana Roberta SMS, w którym zwyczajnie mnie obrażał - mówi Anita Włodarczyk

w rozmowie z Michałem Kołodziejczykiem

.

Kamil Kołsut (WP SportoweFakty): Co napisał pan Anicie Włodarczyk?

Robert Skolimowski (ojciec Kamili, organizator Memoriału): Mogę panu tego SMS-a w całości przeczytać. Napisałem: "Szanowna pani, skoro ma pani nas głęboko w d.... to bardzo proszę, aby mistrzyni i rekordzistka świata więcej nie wypowiadała się na temat Kamili, skoro sprawy prywatne są ważniejsze od dobrego imienia Kamy. Myślę, że Kama by tego nie chciała, a mówienie, że jest pani przykro z tego powodu, to jedna wielka obłuda. Szkoda tylko, że żadna z 20 osób, które były zapytane o pozytywny komentarz, nie chciało się na ten temat wypowiadać. Dorośnij dziecino, a potem się wypowiadaj". Wysłałem jej go po tym, jak zdecydowała, że w Memoriale nie wystartuje. Był napisany w emocjach, ale nie uważam, abym Anitę obraził.

Czytaj dalej
Premiera programu #Newsroom. Zobacz cały odcinek
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić