Wspaniałe powietrze

Eliud Kipchoge znów zmierzy się z barierą dwóch godzin w maratonie!

Eliud Kipchoge wygrywa maratony jak chce, ale jednego wciąż nie osiągnął. Kenijczyk chce być pierwszym człowiekiem, który pokona dystans 42,195 km poniżej dwóch godzin. Dwa lata temu zabrakło mu 26 sekund. Ponowi próbę w październiku w Londynie.

Maratoński dominator. Wygrał jedenaście z dwunastu biegów na dystansie 42,195 km (od dziesięciu startów jest niepokonany). Ma na koncie triumfy w najbardziej prestiżowych imprezach - czterokrotnie w maratonie londyńskim, trzykrotnie w berlińskim, raz w Chicago. Zdobył złoto igrzysk w Rio de Janeiro. Ma także oficjalny rekord świata - 2:01:39 (więcej przeczytasz

TUTAJ>>

).

Eliudowi Kipchoge brakuje tylko jednego - złamania magicznej bariery dwóch godzin. Szansę na to będzie mieć jesienią tego roku. Właśnie ogłoszono, że Kenijczyk weźmie udział w projekcie Ineos 1:59 Challenge. W Londynie, prawdopodobnie w październiku br., postara się o to, by - używając języka biegaczy - "dwójka pękła".

"Nadludzkie osiągnięcie"

- To przewyższy wszystko, co osiągnąłem - mówi Kipchoge o Ineos 1:59 Challenge. Projekt finansuje Jim Ratcliffe, najbogatszy Brytyjczyk, kontrowersyjny biznesmen (więcej o jego budzących wątpliwości działaniach

TUTAJ >>

), szef firmy petrochemicznej Ineos. Przejął grupę kolarską Team Sky, w której jeździ m.in. Michał Kwiatkowski.

Czytaj dalej
Zimny prysznic na głowy kibiców po meczu Polaków z Belgami
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić