Polak pobiegnie w maratonie na Antarktydzie. Piotr Suchenia uwielbia ekstremalne wyzwania

Temperatura wynosząca nawet kilkadziesiąt stopni poniżej zera. Wiatr przeszywający do szpiku kości. Ryzyko odmrożenia i... przegrzania. W takich warunkach Piotr Suchenia pobiegnie 13 grudnia w ekstremalnym maratonie.

W ekstremalnym maratonie wystartuje kilkudziesięciu śmiałków. Gdyby Polakowi udało się zwyciężyć w Antarctic Ice Marathon, zostałby pierwszym biegaczem z naszego kraju, który stanął na najwyższym stopniu podium zarówno na biegunie północnym, jak i południowym. W ogóle Piotr Suchenia jest coraz bliżej zdobycia "korony maratonów". Do pełni szczęścia brakuje mu ukończenia biegu na dystansie 42,195 km właśnie na Antarktydzie oraz w Afryce. Polak chciałby stanąć na podium na każdym kontynencie, czego również nie dokonał jeszcze żaden rodak.

Odmrożenia, odwodnienia i... niedźwiedzie

- Miejsce, z którego będziemy startować, leży na wysokości około 700 m n.p.m. - mówi nam Suchenia. - A jeżeli chodzi o temperaturę, to mój organizm nie potrzebuje wcześniejszego przygotowania do takich mrozów. Zresztą, ma być nawet dość ciepło, bo około minus 15, może minus 20 stopni. Wszystko będzie zależeć od wiatru. On potrafi mocno sponiewierać - wyjaśnia maratończyk.

Czytaj dalej
Wspaniały gest Adamowicza. Kibice byli zaskoczeni
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić