Sprawca i ofiara przemocy domowej na jednej gali. Szef UFC tłumaczy decyzję

Kibice mają sporo zastrzeżeń do karty walk na styczniowej gali UFC Fight Night. Wśród zawodników będzie oskarżony o przemoc domową Greg Hardy, a także Rachael Ostovich, która niedawno została pobita przez swojego partnera.

UFC podpisała kontrakt z byłym zawodnikiem futbolu amerykańskiego Gregiem Hardym (3-0 MMA, 0-0 UFC), który w największej organizacji MMA zadebiutuje 19 stycznia podczas gali UFC Fight Night. Decyzja ta wywołała sporo negatywnych komentarzy, ponieważ na tym samym wydarzeniu wystąpi Rachael Ostovich (4-4 MMA, 1-1 UFC).

Hardy w 2014 roku został oskarżony o przemoc domową, z kolei Ostovich w listopadzie tego roku została pobita przez swojego partnera. Amerykanka trafiła do szpitala z pękniętą kością oczodołu i początkowo wydawało się, że jej walka z Paige VanZant (7-4 MMA, 4-3 UFC) zostanie odwołana. Po kolejnej wizycie lekarz dał jednak Ostovich zielone światło na stoczenie pojedynku w styczniu.

Branżowe portale pisały o "spektakularnej złej ocenie sytuacji" (MMA Fighting), ale szef UFC Dana White tłumaczył się, że konsultował tę decyzję z samą zawodniczką. - Dzwoniłem do Ostovich, rozmawiałem z nią i przechodziłem przez całą tę sytuację. Jej podejście było takie "Jego historia nie jest moją historią. Każdy ma swoją historię, a ja wierzę, że każdy zasługuje na drugą szansę. Nie mam problemów walcząc na tej samej karcie z tym gościem". On nic jej nie zrobił. Ona nie ma z tym problemów. Jej zdanie było kluczowe w podjęciu tej decyzji - zapewnił Dana White.

Czytaj dalej
Kilka tygodni i mit padł. A teraz został strach
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić