Wspaniałe powietrze

Było blisko bójki Grzegorza Krychowiaka z Kamilem Glikiem

Tuż przed mistrzostwami Europy we Francji mocno spięli się Kamil Glik i Grzegorz Krychowiak. Pięści poszły w ruch, na szczęście rozdzielali ich koledzy z drużyny.

O tej mało znanej historii wspomina w "Tajemnicach kadry" Sebastian Staszewski. Sytuacja miała miejsce w przewie meczu towarzyskiego z Litwą w Krakowie w czerwcu 2016 roku. Całe to zdarzenie może też być wyjaśnieniem, dlaczego Kamil Glik nie wyszedł na boisko w drugiej części spotkania. Tamten mecz Biało-Czerwoni zremisowali 0:0 i był to ostatni sprawdzian naszej drużyny przed mistrzostwami Europy we Francji. W szatni gorąco zrobiło się po wymianie zdań Kamila Glika i Grzegorza Krychowiaka. W książce czytamy: "Już w trakcie pierwszej połowy doszło do utarczek między dwoma samcami alfa. Krychowiak niewybrednie skrytykował błędy w ustawieniu Glika. Kiedy piłkarze weszli do szatni, obrońca naskoczył na upominającego go "Krychę".

- Weź, ku...a, zamknij mordę! - krzyknął Glik.
- To zacznij, ku...a, grać! - odparował Krychowiak.

Zamiast dyskutować, piłkarze postanowili użyć pięści. Na czas rozdzielili ich koledzy z drużyny. Na drugą połowę tamtego meczu Glik już na boisko nie wyszedł, został zmieniony przez Bartosza Salamona. Krychowiak murawę opuścił pół godziny później".

Czytaj dalej
Tuż przed wyborami strzelili sobie w stopę? Polityk PO odsłania kulisy
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić