Fani Manchesteru United czekali na ten moment. Ferguson wrócił na stadion

Po raz pierwszy od wylewu w maju bieżącego roku sir Alex Ferguson przyjechał na Old Trafford, by na żywo obejrzeć mecz "swojego" Manchesteru United. Jeszcze przed sobotnim spotkaniem klub zaplanował oficjalne powitanie legendy.

- To wspaniałe uczucie być tutaj z powrotem. Za mną długa podróż do powrotu do normalności, ale robię kolejne kroki naprzód. Jestem nieco zdenerwowany, a nawet spięty. Ostatni raz na stadionie byłem w kwietniu podczas meczu z Arsenalem. Mam jednak nadzieję, że wygramy - tak mówił Alex Ferguson dla telewizji klubowej jeszcze przed rozpoczęciem sobotniego starcia Manchesteru United z Wolverhampton Wanderers w 6. kolejce Premier League.

Początek pojedynku wyznaczono na godzinę 16:00. 15 minut wcześniej na Old Trafford miało rozpocząć się oficjalne powitanie Fergusona przez kibiców. Dla fanów "Czerwonych Diabłów" powrót legendy na trybuny stadionu to wspaniała wiadomość. Ostatnie miesiące, gdy trzymali kciuki za powrót do zdrowia Szkota, na pewno nie były dla nich łatwe. Wspierali jednak jak tylko mogli szkoleniowca, za co teraz im podziękował.

- Wsparcie jakie otrzymałem od fanów było niewiarygodne. Do szpitala dotarło tysiące kart z miłymi słowami od kibiców. Liczba emaili, czy kart, które dotarły do domu, również była niesamowita - podkreślił 76-letni były trener Manchesteru United.

Czytaj dalej
Zdumiewający pomysł ws. prezydent Łodzi. Duda wkroczy do gry? Stanowcza reakcja polityka
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić