Serie A: Inter Mediolan jest na fali. Gol i asysta Mauro Icardiego

Wygrana 2:1 z ACF Fiorentina to trzecia z rzędu Interu Mediolan. Najważniejszym piłkarzem meczu był Mauro Icardi. Bartłomiej Drągowski był na ławce rezerwowych.

Od 21 lat żaden mecz Interu Mediolan z ACF Fiorentina nie zakończył się remisem. Oznacza to jednocześnie, że w każdym padła minimum jedna bramka. Kibice spodziewali się zobaczyć we wtorek nawet więcej niż jedno trafienie. Inter przebudził się w poprzednim tygodniu, a więcej goli niż Viola zdobyło od początku sezonu tylko US Sassuolo.

Do Mediolanu przyjechał Stefano Pioli, który był poprzednikiem Luciano Spallettiego na stanowisku trenera Nerazzurrich. Ta kadencja, choć wpisała się w odbudowę Interu, nie jest dobrze wspominana. Pioli został zresztą zwolniony w trakcie sezonu, a renomę na włoskim rynku odbudowuje we Florencji.

Podopieczni Pioliego stworzyli pierwszą sytuację podbramkową tak żeby pokazać, że obecność po drugiej stronie boiska uczestnika Ligi Mistrzów nie wywoła w nich nerwowości. Piłka po uderzeniu Kevina Mirallasa zatrzymała się na słupku. Dla Samira Handanovicia to było poważne ostrzeżenie.

Ekipa z Mediolanu potrzebowała czasu, żeby przyspieszyć. Wystarczyło go w pierwszej połowie, żeby wyjść na prowadzenie 1:0. W 45. minucie do bramki Albana Lafonta trafił Mauro Icardi. Inter rozstrzygał poprzednie mecze w czasie doliczonym. Zapewnił sobie w dodatkowych minutach zwycięstwa z Tottenhamem Hotspur i z Sampdorią Genua. Tym razem dla odmiany wykorzystał na zdobycie gola końcówkę pierwszej części.

Czytaj dalej
Zdumiewający pomysł ws. prezydent Łodzi. Duda wkroczy do gry? Stanowcza reakcja polityka
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić