Liga Narodów. Marek Wawrzynowski: Jesteśmy piłkarskimi prymitywami (felieton)

Mecz z Włochami przekonał nas, że piłkarsko odstajemy od Europy. Nie ma już wielkiej reprezentacji, która rozpalała wyobraźnię Polaków. Czas zejść na ziemię.

Polska być może nigdy nie będzie grała wielkiej piłki. Czas się z tym pogodzić. Prymitywny futbol to nasze przeznaczenie. Obejrzeliśmy dwa mecze Ligi Narodów UEFA, czy właściwie w naszym wydaniu "Lagi Narodów", bo niestety wiele poza tzw. "lagą", czyli długą piłką, grać nie potrafimy. Dwa mecze, w których zupełnie odstawaliśmy od przeciwnika.

Walka i agresja w środku, z tyłu wślizg, szybka kontra i modlitwa do Roberta Lewandowskiego z przodu. To jest chyba to, do czego jesteśmy zdolni. Może czasem jakieś nieszablonowe zagranie Piotra Zielińskiego, o ile akurat udźwignie mecz mentalnie. Niestety z dotychczasowej historii spotkań jest bardziej prawdopodobne, że mimo nieprzeciętnego talentu nie udźwignie.

Nie przywiązywałem wielkiej wagi do wyników spotkań. Oczywiście, miło by było wygrać z klasowym rywalem, ale musimy jednak ustalić priorytety, a są nimi eliminacje Euro 2020. Więc jeśli selekcjoner reprezentacji Polski, Jerzy Brzęczek, miał dostać czas na testy, to właśnie teraz. Jednak problem nie polega na wynikach a na samej grze.

Czytaj dalej
Wyższe zarobki. Prezydent Duda przedstawia swoją koncepcję
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić