Afera, która wstrząsnęła belgijską piłką

Zaczęło się jak zawsze, a więc niewinnie. Ktoś zwrócił uwagę na podejrzane transakcje finansowe. A dziś mamy jedną z największych afer korupcyjnych w belgijskiej piłce, w której cały czas na jaw wychodzą nowe wątki.

184 policjantów w Belgii i 36 za granicą, ponad 50 przeszukanych pomieszczeń, w końcu 19 oskarżonych i 9 zatrzymanych, to na razie efekt afery korupcyjnej, która wstrząsnęła Belgią. Najwięksi agenci w kraju nie tylko otrzymywali zawyżone prowizje z transferów, ale także korumpowali sędziów a wiele wskazuje na to, że również działaczy.

Belgowie są dla świata wzorem, jeśli chodzi o szkolenie młodzieży, jednak w ostatnich dniach bardziej kojarzą się z korupcją, a nazwiska Edena Hazarda, Romelu Lukaku czy Kevina De Bruyne chwilowo zostały wyparte z czołówek tamtejszych mediów przez działaczy i sędziów, którzy do tej pory pozostawali anonimowi dla świata i zapewne za kilka tygodni nikt nie będzie ich pamiętał.

O Belgii mówi się, że to kraj korupcji. Że nawet mała łapówka jest tu mile widziana. Oczywiście na ludziach z Europy wschodniej nie robi to wielkiego wrażenia, jednak na zachodzie Belgia zazwyczaj w korupcyjnych rankingach znajduje się w ścisłej "czołówce', mając wskaźniki na poziomie dwukrotnie wyższym niż przeciętne w "Starej Unii".

Czytaj dalej
Wyższe zarobki. Prezydent Duda przedstawia swoją koncepcję
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić