Zaskakujące wyznanie Łukasza Piszczka. "Może skończę karierę w Polsce"

Po mistrzostwach świata Łukasz Piszczek mówił, że wypełni kontrakt w Borussii Dortmund i zakończy karierę. Teraz zaczął się wahać i możliwe, że jeszcze go zobaczymy na polskich boiskach.

Łukasz Piszczek po nieudanym mundialu ogłosił, że kończy reprezentacyjną karierę. Swoją decyzję podtrzymał i dziś w kadrze Jerzego Brzęczka na jego pozycji gra Bartosz Bereszyński. "Piszczu" skupia się na występach w Borussii Dortmund, bo zdaje sobie sprawę, że jego czas powoli przemija.

33-latek do tej pory przekonywał, że z profesjonalnym futbolem całkowicie pożegna się w czerwcu 2020 roku. To wtedy wygasa jego obecny kontrakt w BVB. To by oznaczało, że nie zobaczymy go na polskich boiskach, ale obrońca zaczyna się wahać.

- Jeśli zdrowie mi pozwoli, to może zakończę karierę w Polsce. Ale wciąż nie jestem tego do końca pewien - cytuje Piszczka sport.pl (za "Ruhr Nachrichten").

Były reprezentant Polski jest wychowankiem LKS-u Goczałkowice-Zdrój. Potem grał w Gwarku Zabrze, a także spędził trzy lata w Zagłębiu Lubin. Co ciekawe, niedawno rozpoczął budowę infrastruktury sportowej, która ma służyć szkoleniu młodzieży. Z zawodem trenera jednak nie wiąże wielkich planów, choć przyznaje, że może skupi się na trenowaniu następców.

Czytaj dalej
Wyższe zarobki. Prezydent Duda przedstawia swoją koncepcję
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić