Legia Warszawa - Wisła Kraków: szokujący remis mistrza Polski

Legia Warszawa zagrała być może najlepszy mecz w sezonie, a jednak tylko zremisowała z Wisłą Kraków 3:3. Jak? To pytanie pozostanie bez odpowiedzi.

Kibice z Krakowa, którzy przyjechali na mecz do stolicy są wielkimi szczęściarzami. Będą mogli o tym opowiadać swoim dzieciom, a może i wnukom. Trzy szybkie ciosy Wisły Kraków wystarczyły na Legię Warszawa, która, tak się wydawało, kontroluje spotkanie. I gdyby nie szaleńczy zryw Carlitosa, Wisła wywiozłaby z najtrudniejszego terenu w kraju trzy punkty.

Taki wstrząs ostatni raz temu Warszawa widziała 21 lat temu, gdy na stary jeszcze stadion przy Łazienkowskiej przyjechał łódzki Widzew i w ciągu 5 minut odebrał Legii wszystko. Teraz to samo prawie zrobiła Wisła Kraków. Na szczęście dla Legii tylko prawie.

A przecież Legia grała znakomitą, jak na nasze warunki, piłkę. Gdy Ricardo Sa Pinto przychodził do klubu, zarządził treningi, które dla piłkarzy nie pamiętających czasów Stanisława Czerczesowa były zupełną nowością. Zresztą Portugalczyk Rosjanina podobno znacznie przebił jeśli chodzi o intensywność zajęć. Ci, którzy znali historię Sa Pinto w poprzednim klubie, Standardzie Liege, widzieli, że efekty pracy prędzej czy później przyjdą.

Czytaj dalej
Wyższe zarobki. Prezydent Duda przedstawia swoją koncepcję
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić