Liga Mistrzów: wyrachowanie Bayernu. Kolejna zdobycz Roberta Lewandowskiego

Wychodzone zwycięstwo. Bayern wykonał zadanie w Lidze Mistrzów, w Atenach pokonał AEK 2:0 niezbyt dużym nakładem sił, a Robert Lewandowski dołożył kolejnego gola w elitarnych rozgrywkach.

Zero punktów w dwóch meczach Ligi Mistrzów, sześć straconych goli, przeciętne występy w równie przeciętnej lidze greckiej. AEK Ateny wydawało się idealnym przeciwnikiem dla będącego w kryzysie Bayernu. Wprawdzie w ostatniej kolejce Bundesligi mistrzowie Niemiec gładko poradzili sobie z Wolfsburgiem (3:1), ale po drodze przytrafiły się im dwie wstydliwe wpadki. Już dawno Bawarczycy nie mieli na koncie dwóch porażek w tak wczesnej fazie sezonu. Nie zachwycał też Robert Lewandowski, który akurat po dwóch kiepskich występach przełamał się z Wolfsburgiem (dwa gole).

W Atenach był jednym z aktywniejszych piłkarzy Bayernu, wielokrotnie pokazywał się kolegom, ale stoperzy AEK nie spuszczali go z oka, szczególnie Dmytro Czyhrynski. Niewypał transferowy Barcelony zabrał Polakowi gola ratunkowym wślizgiem. Na swoje prawdziwe szanse nasz napastnik musiał poczekać.

Mistrzom Niemiec brakowało ostatniego podania. Trudno zliczyć, ile razy Arjen Robben i Serge Gnabry kręcili obrońcami w polu karnym. Najczęściej dokładnego dogrania nie mógł doczekać się Lewandowski. W pamięć wryła się szczególnie akcja Thiago Alcantary. Hiszpan minął dwóch bezradnych rywali, miał przed sobą tylko jednego stopera i stojącego przed linią Polaka. Zagrał jednak tak fatalnie, że nic nie dał rozpaczliwy wypad napastnika.

Czytaj dalej
Wyższe zarobki. Prezydent Duda przedstawia swoją koncepcję
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić