Nowy prezes Śląska Wrocław zapowiedział zwolnienie Tadeusza Pawłowskiego. "Czasem nie warto czekać"

Niewykluczone, że piątkowy mecz z Lechem będzie ostatnim Tadeusza Pawłowskiego w roli trenera Śląska. - Czasem nie warto czekać. Nie wyrzucę do śmietnika tych punktów, które są jeszcze do zdobycia - mówi Piotr Waśniewski, nowy prezes klubu.

Po 17 kolejkach Śląsk ma na koncie tylko 17 punktów i zajmuje 13. miejsce w tabeli Lotto Ekstraklasy z ledwie jednym "oczkiem" przewagi nad strefą spadkową. Na ligowe zwycięstwo wrocławianie czekają już od 26 października, kiedy w derbach Dolnego Śląska rozbili Miedź Legnica (5:0). W czterech kolejnych meczach WKS zdobył ledwie dwa punkty, a do tego we wtorek Miedź wyrzuciła go z Pucharu Polski.

Zespół Tadeusza Pawłowskiego jest na równi pochyłej, a Piotr Waśniewski, który w piątek został prezesem Śląska, w rozmowie z Radiem Wrocław dał do zrozumienia, że zamierza szybko zareagować na marazm, w jakim znalazła się drużyna i między słowami zapowiedział, że dni trenera Pawłowskiego są policzone.

Na pytanie o to, do kiedy Pawłowski pozostanie na stanowisku, Waśniewski odparł: - Na pewno do najbliższego meczu. Gramy za kilka godzin - trener i cała drużyna muszą się skupić na grze. Natomiast wszyscy doskonale wiemy, że wyniki bronią trenera, a sytuacja drużyny w tabeli jest bardzo trudna.

Czytaj dalej
Kilka tygodni i mit padł. A teraz został strach
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić