Sfrustrowany Timo Werner skrytykował trenera RB Lipsk. Czeka go rozmowa

RB Lipsk miał awans do pucharowej fazy Ligi Europy na wyciągnięcie ręki, ale w końcówce spotkania z Rosenborgiem stracił cenne punkty. Wściekłości po spotkaniu nie mógł ukryć Timo Werner.

RB Lipsk, by awansować do kolejnej rundy, potrzebował zwycięstwa w meczu u siebie z najsłabszym w grupie Rosenborgiem Trondheim. Norwedzy doprowadzili jednak do wyrównania w 86. minucie i zdobyli jedyny punkt w tej edycji Ligi Europy. Punkt, który kosztował Niemców odpadnięcie z rozgrywek.

Po spotkaniu wściekłości nie mógł ukryć Timo Werner, który całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych. - Nie ma cudu, jeśli zmieniasz połowę składu - wypalił przed kamerami najlepszy strzelec Lipska.

W porównaniu z ligowym meczem z Freiburgiem (porażka 0:3) trener Ralf Rangnick wymienił aż ośmiu zawodników w podstawowym składzie. - Zapytam go o to. Przez cały sezon tak gramy, a przeciwko Freiburgowi nie zdobyliśmy gola. Przez 94. minuty próbowaliśmy wszystkiego. Z wyłączeniem zachowania się przy stracie gola, nie mogę winić zespołu - wyjawił trener Lipska.

To nie pierwsze spięcia w drużynie w tym sezonie. We wrześniu Ragnickowi nie spodobało się zachowanie kilku piłkarzy przed spotkaniem Ligi Europy z RB Salzburg. Trener mówił, że zawodnicy nie biorą na poważnie tych rozgrywek.

Czytaj dalej
Wspaniały gest Adamowicza. Kibice byli zaskoczeni
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić