Serie A: plaga remisów Chievo Werona. Energiczny Paweł Jaroszyński

Chievo Werona nie potrafi zwyciężyć w lidze włoskiej. W bezbramkowym spotkaniu ze SPAL-em zagrali Paweł Jaroszyński oraz Mariusz Stępiński. To czwarty remis klubu Polaków z rzędu.

SPAL przystąpił do meczu z najgorszym klubem ligi włoskiej po serii siedmiu spotkań bez zwycięstwa, która trwała od 20 października. To i tak drobnostka w porównaniu z niemocą Chievo Werona, które nie potrafiło pokonać żadnego przeciwnika w 16 kolejkach od początku sezonu. Słowo "przełamanie" odmieniano w Ferrarze przez wszystkie przypadki i tak będzie jeszcze przynajmniej przez tydzień.

W zespole z Werony zagrał Paweł Jaroszyński, którego Domenico Di Carlo wystawił na lewym skrzydle przed trzema środkowymi obrońcami. Polak przeprowadził pierwszy rajd w meczu. Wbiegł z wysoką prędkością w pole karne SPAL-u i posłał dośrodkowanie w kierunku dalszego słupka. W ostatnim momencie interweniował Pasquale Schiattarella. W 10. minucie Paweł Jaroszyński odebrał piłkę Manuelowi Lazzariemu i zainicjował atak Chievo zakończony celnym strzałem Sergio Pellissiera.

W 16. minucie po wrzucie z autu byłego zawodnika Cracovii strzelił głową Sergio Pellissier. W 21. minucie po podaniu Pawła Jaroszyńskiego chybił Mehdi Leris, a w 23. minucie Sergio Pellissier przegrał pojedynek z bramkarzem. Jak widać, sytuacji z udziałem Polaka było mnóstwo. Wszystkie groźne ataki przyjezdnych w pierwszej połowie zostały przyspieszone przez niego. Gdyby skuteczniejszy był Pellissier, Paweł Jaroszyński miałby asystę.

Czytaj dalej
Bieda aż piszczy. Mało kto tu dociera
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić