Premier League: wymęczona wygrana Liverpoolu

To nie był efektowny Liverpool, ale za to bardzo efektywny. The Reds pokonali na wyjeździe Brighton 1:0 i mają już siedem punktów przewagi nad Manchesterem City.

W pierwszej połowie Liverpool FC nie oddał nawet celnego strzału na bramkę Brighton. Gospodarze skupili się na defensywie i przeszkadzaniu rywalom. Robili to bardzo skutecznie, ponieważ Juergen Klopp nie oglądał składnych akcji swojej drużyny. I możliwe, że mecz zakończyłby się bezbramkowym remisem, ale tuż po przerwie Pascal Gross nie dość, że dał się minąć Mohamedowi Salahowi to zupełnie niepotrzebnie jeszcze go zaatakował we własnym polu karnym. Sędzia nie miał wątpliwości - "jedenastka". Egipcjanin nie pomylił się i zdobył swojego 14. gola w tym sezonie.

Jeszcze pod koniec meczu Salah miał idealną okazję na podwyższenie wyniku, jednak po dograniu Jamesa Milnera z sześciu metrów koszmarnie spudłował, posyłając piłkę obok słupka.

The Reds nie olśnili, ale zrobili kolejny krok w kierunku mistrzostwa Anglii. Mają siedem punktów przewagi nad Manchesterem City, który w poniedziałkowy wieczór zagra z Wolverhampton Wanderers.

Czytaj dalej
Piękne przemówienia ku czci Pawła Adamowicza
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić